Forum www.boga.fora.pl Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
16. RUCH. Pozaczasowość

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Dusza - wiele znaczeń
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1038
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:08, 03 Sty 2016    Temat postu: 16. RUCH. Pozaczasowość

JJW111001000

````RUCH. Pozaczasowość.
````
````Każdy, kto dostrzega doświadczanego ograniczenia, zna je i ma przekonanie, że doświadcza też zależności od: przestrzeni, czasu, materii i energii. Obserwuje nawet jakieś widzialne przejawy, które wydają się na nie wskazywać. (Podlegamy też od tysięcy lat zależności od informacji. Informacji prawdziwej i urojonej.)
````W nauce ludzkiej wg uznawanej oficjalnie teorii względności, twierdzi się, że każde z tych 4-ch zjawisk nie jest absolutnie obowiązujące. Bo oto każde z nich przedstawia się jako coś o zmiennej naturze i zależnej od czegoś innego. (I przecież to samo dotyczy informacji, czyli wiedzy – podczas gdy człowiek ma skłonność do tego, by posiadać wiedzę nie względną. Chce mieć pewność – mieć coś, czego by się stale mógł trzymać, a przecież przez to właśnie traci elastyczność w ruchliwym świecie i albo sam zostaje złamany, albo łamie innych.)
````Już dawno dzięki energii i ruchowi materii można było przemierzać przestrzeń, choć niewielką.
````Dziś w nauce przyjęto i wykazano, iż bardzo szybki ruch nie tylko przemierza przestrzeń, ale i zmienia bieg czasu dla ciała będącego w tym ruchu. (Czasu nie ma, więc to nie bieg czasu się zmienia, tylko szybki ruch jest tym, co zmienia oddziaływania czynników działających na jednostkę.) A skoro pozwala to zauważyć bardzo szybki ruch, to wygląda tak, jakby czas był „większą przestrzenią”. (O ile uprzemy się, że czas istnieje.)
```` (Mamy zatem zależność od ruchu nie tylko przestrzeni, ale i czasu – co wskazuje na wspólne cechy przestrzeni i czasu.)
````Interesującym faktem jest to, że można w jakimś stopniu uciec czasowi naszych bliźnich poprzez ucieczkę od nich i od „ich świata” . (Czy koniecznie ruchem fizycznego ciała?) Oto wiemy dzięki współczesnej nauce (niektórzy wiedzieli już bez niej) , że zdawałoby się niemożliwe wyzwolenie od „naszego czasu” jest możliwe.
````Jest to przesłanka pozwalająca przybliżyć zrozumienie tego, iż możliwe jest wyzwolenie z każdej ograniczoności, a więc i wyzwolenie absolutne.
````
````Ruch zbliżony do ruchu o prędkości światła, który zmienia upływ „czasu” dla obiektu poruszającego się takim ruchem w stosunku do upływu, jaki miał miejsce przed wprawieniem w ten ruch, jest ciągle ruchem z jakąś prędkością i dlatego nadal istnieje to, co wydaje się być jakimś czasem dla tego obiektu – choć innym.
````Te zależności czasu od ruchu to ciągle tereny ograniczoności.
````Istnieje moment w prędkości ruchu, gdy ciało w tym ruchu przestaje być tym ciałem w sensie swoich właściwości. (Właściwości ciała powodują jego zależność od przestrzeni.) Wtedy właśnie następuje wyjście poza wszelką przestrzeń, a czasy postrzega się podobnie jak my postrzegamy przestrzeń. Przypominają one rosnące drzewo i wcale nie są czasami w ludzkim pojmowaniu. Są to bardziej wymiary. Inne wymiary przestrzeni.
````/Ciało ludzkie jest produktem określonej kumulacji czynników nazywanych czasem i przestrzenią. Dlatego pozostaje zależne od nich. Wyjście poza nie musi być, zatem wyjściem poza ciało, gdyż ciało także jest nimi. (Komórka drzewa przynależy do drzewa i jest jego produktem. Jest zależna od drzewa. Są jednak komórki drzewa, które stają się nasionami i wyzwalają się od drzewa. I mogą same stać się drzewem.) /
````By to przybliżyć przyrównam prędkość do temperatury. Podgrzewana woda ciągle pozostaje wodą. Gdy jednak temperatura osiąga pewien punkt woda zaczyna wrzeć.
````Para jednak nadal podlega ciepłu, a ciepło ma związek z temperaturą. Także ciało będące w ruchu ma ruch pozostający w związku z prędkością.
````Idąc śladem prawa „przechodzenia zmian ilościowych w jakościowe” możemy spodziewać się, iż ciepło w momencie osiągnięcia swojego krytycznego maksimum ... przestanie być ciepłem i ... zniknie jego temperatura ... Bezpośrednie wkroczenie w taki stan, np. wkroczenie ciała ludzkiego, nie wywoła rezultatów wkroczenia w bardzo wysoką temperaturę, gdyż temperatury nie będzie!
````Nawet w świecie ciepła widać względność działania temperatury. Normalny człowiek nie wytrzyma pobytu w wodzie o temperaturze 100°C, ale wytrzyma pobyt w suchej saunie fińskiej, gdzie temperatura powietrza ma 120°C. Cóż. Inne warunki, prawda? I to jest właśnie względność.
````Także ruch w momencie osiągnięcia swojej prędkości krytycznej ... wyskoczy poza ruch ... poza prędkość ... poza ...
```` („Wówczas odpowiedział: - Nie pytaj zbyt wiele, o Gargi, aby ci głowa nie pękła! Nie należy pytać zbyt wiele o rzeczy boskie!” Upaniszady, Kathaka, Brahmanam 6.
```` W tej wypowiedzi Jadżnawalkji pytania Gargi Waczaknawi mają związek z głową, z wiedzą nabywaną w sposób ludzki, gdzie występuje proces badania rozumu związanego z głową, czyli z nauką tworzoną przez ludzkie umysły mentalne poprzez obserwację zmysłami przeznaczonymi do życia w tym świecie.
```` Istnieje jednak inny rozum – związany nie z mózgiem człowieka, lecz z jego duchem i sercem.
```` Jednak serce może rezonować z jednym z dwóch wymiarów: albo z wymiarem swojego ducha, albo z wymiarem zmysłów ciała. Rozum serca rezonującego z wymiarem ducha może poznać więcej.)
````A jeśli ktoś myśli, że to tylko teoretyczne rozważania i nic więcej, to niech poczyta o „czarnych dziurach” leżących w kosmosie, czy o różnych cudach nadludzkich, i zastanowi się: Czy dzisiejszy człowiek wszystko do końca zdołał poznać?
````Umysł ludzki w naturalny sposób podobnego rodzaju przekroczenie powodujące „wyjście ciała poza ciało” postrzegać może jako śmierć. Tu jednak warto przypomnieć historie o ludziach, którzy mieli zdolność przenikania ciałem poprzez ściany. Ich ciało w takim momencie wychodziło poza ciało – przestawało być ciałem w normalnym stanie. Jednak nie umierali z tego powodu.
````Aby opisywać świat i Boga nie wystarcza myślenie Newtonowskie. Dlatego fizyka już wyszła poza takie myślenie. (Ale fizyka Einsteina także nie wystarczy.)
````Teologia może próbowała wyjść poza tego rodzaju myślenie, ale tylko intuicyjnie i bardzo fragmentarycznie . Zbyt mało dawała punktów odniesienia, Polegało to raczej na mówieniu „niezbadane i niepoznane”, choć w rzeczywistości było tylko nie zbadane i nie poznane przez tych, którzy tak mówili. I którzy mieli na myśli zwykłe ludzkie poznawanie.
````Najbardziej do teorii względności zbliżyły się nauki buddyzmu. Buddyzm jednak w swym teoretycznym rozpędzie wszystko uczynił względnym i nazwał pustką i nierealnością, łącznie z Bogiem i pozaprzyczynowścią. Osobowość uznając też za względność, przyjął że jeśli Bóg istnieje, to jest bezosobowy. Choć, by być konsekwentnym w swym myśleniu – czy poznawaniu – powinien i bezosobowość przyjąć za coś względnego. Nie jest jednak konieczne, by mówić o bezosobowości Boga.
```` (Najstarsze Upaniszady pochodzą z VIII w. p.n.e. Upaniszady braminizmu, kapłańskie pisma zwane Brahmanami powstawały od ok. VIII, VII w. p.n.e. Istniały zatem przed narodzeniem Buddy. Niemożliwe, by jako syn króla Suddhodany, który cenił mędrców, nie znał Upaniszad. Tym bardziej, że przez całe dzieciństwo i młodość nie opuszczał pałacu. A do tego to, co znajdujemy w naukach Buddy było już w Upaniszadach. Z tą różnicą, że Budda głosi tylko część tego, co dotyczy Prawdy. I to w sposób widziany z wymiaru ludzkiego. Dlatego jest to część widziana w sposób ludzki. Upaniszady zaś ogarniają Prawdę w sposób bardziej wielowymiarowy. Co dla ludzkiego umysłu może wydawać się nawet pełne sprzeczności. Dlatego, że te same słowa wskazują na zupełnie inne kwestie. Zaś widziane tylko w ludzkim wymiarze wzajemnie się wykluczają.
```` Budda napisał Maha-Saccaka Sutta. Zatem był osobą wykształconą.. Umiejącą pisać o trudnych kwestiach. Bez wątpienia więc wiele też musiał wcześniej przeczytać. I niemożliwe jest, by nie czytał Upaniszad.)
````Jeśli osobowość człowieka jest względna, to jakże może być osobowością? Gdy zaś istnieją rzeczy względne to muszą z czegoś wypływać, też z rzeczy względnych, ale i z czegoś, co nie jest względne, lecz jest stałe. Podobnie jak człowiek jest mniej względny od swoich niektórych snów. (Wydarzenia w snach wypływają z samych siebie, ale i wypływają czasem też z mniej od nich względnej jawy.)
````I Bóg jest mniej względny od świata i człowieka. (Ujmując to bardzo skromnie, bo Jego natura nie jest zależna od czegokolwiek.) Dlatego jest bardziej osobą niż człowiek.
```` (Człowiek poznaje i rozumuje w odniesieniu do siebie, wobec czego prawie niemożliwe jest mu aby pojąć to, jak Bóg może być wolny od zmiennych wpływów. Zaś wpływy niezmienne – to co jest stałe i absolutne - przecież one wpływają na Boga! Oczywiście – tylko, że ONE to BÓG. To owa stała natura świata, która jest widzialna inaczej. W jej działaniu – w działaniu Boga. Wydaje się być prawami, regułami, stałymi kosmosu. Zatem niektórzy rozumieją je mechanicznie, nie dopuszczając tego by pojąć, iż tworzą one Żywą Inteligencję – są Nią – są Bogiem. A że jest to Inteligencja zupełnie inna od tej człowieka, to jak człowiek ma uznać jej istnienie? Postrzega ją jak umie. Dla niej zaś inteligencja człowieka nie jest inteligencją.)
````Trzeba przyznać, że niektórzy nauczyciele buddyjscy wniknęli tak głęboko, iż odrzucając wszystko mówili: „Nie to i nie to.” Mogliby, więc powiedzieć: Ani wolna wola, ani jej brak.
````A także o Absolucie mogliby powiedzieć: Ani osobowy, ani bezosobowy.
````Jednak ludzie odnoszą wrażenie, że buddyści ostatecznie wszystko negowali.
```` Budda zaś po swoich mowach zwykł mawiać: „Wszystko, co powiedziałem – jest nieprawdą.”
```` Można, zatem odnieść wrażenie, że też negował wszystko. Zwróćmy jednak uwagę na to, że mimo tego mówił i nauczał .
```` Dlaczego zatem kończył w taki sposób swoje nauki?
```` Chciał w ten sposób ukazać, że horyzont wszystkiego, także tego, o czym mówił, jest o wiele szerszy. Jeśli zaś ktoś ograniczy swoje poznanie tylko do tego, co usłyszał, lub do tego, co zna, to będzie tkwił w ograniczeniu – czyli w nieprawdzie.
```` Jezus także wskazywał na istnienie o wiele szerszej wiedzy, niż ta, którą wyjawiał:
```` „Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;
```` Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi.” (Jan. 16:12-13, BW)

```` Ludzie powinni mieć otwartość na poznawanie. O to właśnie chodziło Buddzie. By niczego nie przyjmować za ostateczną prawdę. Póki jest się w fazie niewiedzy. Bowiem w takim stanie wiele spraw interpretujemy według posiadanego stanu wiedzy. Człowiek zaś dopóki poznaje, to tkwi w niepoznaniu. Na ile poprawna zatem może być jego interpretacja? Jego rozumienie i myślenie?
```` Nawet negacji wszystkiego nie należy przyjmować za Prawdę. Poddawanie wszystkiego w wątpliwość jest bowiem rzeczą inteligencji w celu otwartości na dalsze badanie i obserwowanie. Zaś sama negacja wszystkiego nie jest celem inteligencji. Może być jedynie celem zamkniętego umysłu, który w ten sposób sam siebie ogranicza.
````Można jeszcze postawić pytanie: Czy względność jest też względna? (Nie w tym sensie, że skoro jest względnością to ma naturę taką, że jest względna. Bo musi być względna, by być względnością.
```` Tu chodzi o inny sens. Taki, że jeśli coś jest względne, to nie jest takim za jakie się je bierze – czyli skoro względność jest względna, to nie jest względnością. Nie jest więc względna w tym pierwszym sensie.)
````Jeśli czytelnik tej pracy będzie miał trudność z ustaleniem tego, co ostatecznie jest jej podstawą, to niech zwróci uwagę na to, czym ją czyta; umysłem, inteligencją, czy duszą?
````„Inteligencja stoi wyżej od umysłu, a ona /dusza/ przewyższa nawet inteligencję.”/B.gita 5.42/
````(Buddyzm swój obszar badań ograniczył do umysłu. I na nim się zamknął. Mimo, że używał do tego inteligencji.)
````Umysłem możemy przenosić się błyskawicznie z miejsca na miejsce, wracać do przeszłości poprzez pamiętanie, oraz wyobrażać przyszłość.
````Inteligencją możemy przekroczyć przestrzeń, czas, materię, energię i sam ruch. (Przekroczenie przestrzeni to przemieszczanie się w przestrzeni bez ruchu.)
````Jakie możliwości wobec powyższego ma dusza?
````To, co umysł mógł robić tylko umysłem, pamięcią i wyobraźnią, inteligencja stopniowo zaczyna robić całym ciałem. (Obecnie i na razie coraz szybsze przemieszczanie się w przestrzeni.) Im większy będzie rozwój inteligencji, tym coraz większe przywileje spotkają ciało fizyczne, gdyż będzie mogło coraz bardziej korzystać z takich udogodnień, jakie ma umysł. (Należy jednak zdać sobie sprawę z tego, że nasz umysł nie ma też zbyt wiele elastyczności. Nabiera pewnego rodzaju formy w postaci osobowości, przyzwyczajeń, pragnień, potrzeb, zależności itp., których naruszenie czy niespełnienie powoduje cierpienie jak w przypadku ciała fizycznego – gdy jest naruszana jego forma lub nie są zabezpieczone jego potrzeby. Umysł wręcz sam tworzy ciało umysłu, którego ugodzenie sprawia mu cierpienie.)
````Nie znaczy to, że nie będzie chorób, gdyż jak teraz są choroby umysłu, tak będą choroby ciała. Gdy jednak ludzie swój byt oprą na inteligencji, umysł traktując jako narzędzie, to inaczej ujrzą choroby umysłu, jak i jego problemy.
````(Obecnie można spotkać ludzi wybitnie inteligentnych mających jednak chorobę umysłową. Jest tak, dlatego że mimo tej wysokiej inteligencji są zdominowani przez określony region umysłu. Ta część umysłu tak włada nimi, że prawie wyłącza inne części umysłu tak, że umysł działa jako chory. Ich chory umysł włada nimi i ich inteligencją. Będąc chorym nie jest w stanie sam siebie wyleczyć. Sam zaś został ukształtowany zbiorem przyczyn. Zbiorem złożonym czasowo i przestrzennie . Dlatego jest tak trudno wpływać na priorytety umysłu. Często bywa tak, że człowiek inteligencją coś przyjmuje, ale nie żyje zgodnie z tym, bo jego umysł tego nie przyjął. Najczęściej jednak nawet inteligencja nie przyjmuje nawet tego, co słuszne, gdyż umysł jej na to nie pozwala. Umysł wytycza to, jaka wiedza zostanie przyjęta, zaś inteligencja jest zależna od wiedzy.)
````Gdy ludzie zaczną żyć na bazie inteligencji (odrzuciwszy własny umysł) – tak jak teraz żyją na bazie umysłu, a tylko korzystają z inteligencji – wtedy zaczną korzystać z duszy. (Oczywiście w inny sposób niż dzisiaj. Dzisiaj tak korzystają, że nawet nie wiedzą, czy ta dusza jest! Zaś korzystając z inteligencji wiedzą o jej istnieniu.)
````Zaczną korzystać z duszy na takiej zasadzie jak dziś korzystają z inteligencji, a jak widzimy, to obecne korzystanie, mimo iż pożyteczne, to jednak jest bardzo uwarunkowane umysłem, co ogranicza działanie i możliwości inteligencji. (Podobnie w tym następnym etapie rozwoju człowieka będzie ograniczone działanie duszy człowieka.)
````I dopiero dusza spowoduje, że ciało fizyczne otrzyma takie udogodnienie, jakie ma inteligencja.
````Etap taki już osiągnęły niektóre wyższe cywilizacje pozaziemskie. Osiągnęły go też nieliczne jednostki ludzkie na Ziemi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1038
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:24, 03 Sty 2016    Temat postu: Blokady umysłu na obiektywizm

JJW111001001

````````````Blokady umysłu na obiektywizm

````Obecnie ludzie najbardziej utożsamiają się z ciałem i myślenie swoje opierają na ciele. Nie znają do końca swego ciała. Cóż więc mówić o umyśle? A co dopiero o inteligencji, czy duszy?
````Większość ludzi nawet nie wie, że jest Bóg. Niektórzy przyjmują Jego istnienie jedynie na wiarę.
````W Wedach jest napisane o inteligencji, iż przykryta jest żądzą. Jest to słuszne, gdyż chodzi tu o to, że z powodu żądzy człowiek nie ma dostępu do czystej inteligencji. I jak król Midas wszystko czego dotknął obracał w złoto, tak człowiek wszelki swój przejaw inteligencji obraca w zależność od własnej żądzy. Złoto zawsze było najlepszym symbolem żądzy. To ono wyzwoliło najwięcej żądz, które niosły zło i śmierć. (Obecnie rolę złota pełni też pieniądz.)
````W rzeczywistości to nie sama inteligencja jest przykryta, ale nasz dostęp do niej. Jeśli zaś korzystamy z niej, to przez okulary żądzy. Wówczas nie korzystamy z niej w sposób pełny i jej obraz – działanie jest zakłócony, lecz tylko dla nas. Ona, inteligencja, sama w sobie pozostaje nieskażona. Jednak nam pozostaje jakby skażona i przykryta z naszego subiektywnego punktu widzenia, a my nawet i najczęściej tego nie widzimy.
```` (Inteligencja musi pokonać umysł. Wtedy rodzi się nowy człowiek. Jednak póki człowiek jest bardziej sługą swego umysłu i jego potrzeb, oraz nawyków, niż wielbicielem rozmyślań i inteligencji, to jest to niemożliwe.)
````W ten sposób można przyjąć istnienie dwóch inteligencji: jednej czystej i obiektywnej, oraz drugiej będącej skażonym obrazem tej pierwszej, który nie tylko bywa skażony, ale i który ukazuje zaledwie jej fragment.
````Zanieczyszczenie sprawami materialnymi „obdarza” nas materialną i subiektywną inteligencją. Cóż, zatem mówić o „naszym widzeniu” duszy? Skoro nie możemy poznać, czym jest nieskażona inteligencja; oraz nie wiemy do końca, czym jest nasz umysł. (Np.: Sądzi się, że umysł to myśli, albo i uczucia, czy też emocje, tymczasem myśli, uczucia i emocje mogą przecież być jedynie zewnętrznymi manifestacjami właściwych procesów umysłu. I tak jest w istocie. Choć np. sama myśl oddziałuje zwrotnie na umysł – podobnie jak ruch ręki oddziałuje zwrotnie na mięśnie wpływając na ich stan, mimo że sam ruch jest między innymi manifestacją mięśni.)
````Nie możemy powiedzieć czym dusza, ani jakie są jej możliwości. Nie możemy wyobrazić świata pozaprzyczynowego, który przekracza wszystkie prawa tego świata. (Przekracza nie w sensie wykroczenia, ale w sensie miłości. Choć miłość także występuje w świecie przyczynowym. Tutaj jednak najczęściej powodowana jest przez inne przyczyny, lecz i sama w sobie może stawać się przyczyną zmieniając świat na lepsze – gdy nie opiera się jedynie na żądzy i egoizmie; gdy zaś opiera się na nich i nie ma oparcia w tym, co jest miłością, wtedy ulega zniszczeniu, a egoizm zaczyna siać zło. Np. tzw. zabójstwa „z miłości”.) Jakim prawem więc, z powodu naszej niemożliwości zrozumienia, mielibyśmy twierdzić, że wszystko jest pustką?
````Owa pustka, to tylko pustka powodowana brakiem mądrości w nas, brakiem wiedzy, to pustka naszego zrozumienia, a ów brak zrozumienia przyjmujemy za zrozumienie mówiąc, iż jest nim pustka.
````Nie jest tak, że przed myślą nie ma nic. Myśl jest jedynie zewnętrzną manifestacją innego procesu, który przebiega szybciej i jest bardziej złożony.
````Ludzie, którzy interesowali się „wschodnimi naukami” są obyci z twierdzeniem, że Prawdy nie da się wyrazić słowami. Wielu wschodnich nauczycieli i oświeconych twierdzi, iż leży ona poza umysłem. Także Immanuel Kant uważał, że wszystkie usiłowania rozumu, by wyjść poza granice subiektywnego doświadczenia, nieuchronnie doprowadzają rozum do nierozwiązalnych sprzeczności.
````Jeśli ktoś z czytelników odniósł wrażenie, iż popieram te twierdzenia, to ma rację i jej nie ma.
````Bo ograniczony rozum nie może wyjść poza subiektywności. Zaś nieograniczony jest obiektywnością i on pozna Prawdę bez sprzeczności w jej obiektywizmie.
````Spostrzeżenie Kanta dotyczyło jednak rozumu subiektywnego i jego paru pierwszych prób wyjścia poza subiektywizm, kiedy to musiał natrafić na sprzeczności pomiędzy owymi pozbawionymi syntezy subiektywnościami. Ów rozum /i Kant/ uznał je za nierozwiązalne i zapomniał przy tym, że owo uznanie ciągle bazuje na subiektywności, a więc nie jest prawdziwe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1038
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:27, 03 Sty 2016    Temat postu: Obiektywizm i jego dwa rodzaje

JJW111001002

```` ```` ```` Obiektywizm i jego dwa rodzaje
````
````Oczywiście opis rzeczywistości przez subiektywny rozum musi prowadzić do sprzeczności i nawet bardzo głębokie myślenie nie może od nich uwolnić. Przykładem tego są Wedy lub Biblia. Tu trzeba nie tylko głębokiego myślenia, ale szerokiego i super głębokiego, aby dzięki czystej inteligencji zbliżyć się do obiektywizmu lub go osiągnąć.
````Można mówić o „rzeczy” niepoznawalnej do końca przez subiektywizm. Nikt nie może jednak odmówić tej „rzeczy” właśnie „rzeczy”, czyli istnienia jej jako jej, a więc jej obiektywizmu, skoro jest rzeczą sama w sobie.
````Jeśli zatem istnieje obiektywizm rzeczy, to istnieje też obiektywne jej poznanie, choć poza subiektywnym umysłem.
```` (Także sama perspektywa rozmywa granicę pomiędzy tym, co uznamy za obiektywne, a tym, co za subiektywne.
```` Zatem bardziej powinniśmy mówić o perspektywie. Nie zaś obiektywizmie, czy subiektywizmie. Te pojęcia mogą, co najwyżej wskazywać na obszary perspektywy, jakie rozpatrujemy.
```` Pojecie obiektywizmu może być jednak bardzo dobrym drogowskazem ku temu – aby dążyć do największej (najlepiej nieskończonej) perspektywy (nieskończonego obszaru).
```` Może też ono być nazwą takiej nieskończonej perspektywy.)
````
````W obiektywizmie nie ma rzeczy niepoznawalnych, są one tylko w subiektywizmie .
````Kto zaś widzi sprzeczności, które w subiektywizmie nie powinny dziwić, powinien pamiętać, że tak jak „logiczna niesprzeczność nauki nie wystarcza do tego, żeby uznać ją za prawdziwą” /N.I.Łobaczewski/, tak logiczna sprzeczność nie zawsze wystarcza, aby uznać ją za nieprawdziwą.
````Jeśli więc w tej pracy wskazuję na różne logiczne sprzeczności, to głównie w tym celu, aby je omówić na tle logicznych wirów i zakrzywień. Poza tym w obiektywizmie nie ma sprzeczności. Spostrzeganie w nim sprzeczności jest także subiektywizmem, bo albo wskazuje na niepełną wiedzę o „przedmiocie”, albo na błąd w przedstawianiu tego „przedmiotu”.
````Obiektywne poznanie nie będzie się nawet zajmować błędami jako błędami (a Bóg ABSOLUT grzesznikami), gdyż rozumie ich naturę – naturę subiektywizmu – oraz konieczność ich istnienia 1, im bardziej tkwią w subiektywizmie – czyli w oderwaniu od całości. Bowiem obiektywizm jako złożoność składa się z elementów, które postrzegane oddzielnie stają się subiektywnością postrzegania – nie zaś, że to one są subiektywnościami. I także takie subiektywne postrzeganie tworzy dodatkowe subiektywności zupełnie oderwane od obiektywizmu. To właśnie jest początek pomieszania, błędów, niewiedzy, nie rozumienia, grzeszności, niepamięci i zła.
```` Bóg jednak nie tylko zna obiektywizm doskonałości, lecz całą naturę i przyczyny owych dodatkowych subiektywności o naturze upadkowej – które utworzyły jakby odrębny świat, o naturze niepamięci, niewiedzy i wyłącznie fragmentarycznego postrzegania. Bóg widzi i rozumie go także całościowo – czyli obiektywnie. Jest to jednak zupełnie inny obiektywizm. O ile ten pierwszy jest obiektywny podwójnie , o tyle ten drugi tylko pojedynczo . To znaczy, że może być obiektywnie, czyli całościowo zrozumiany, choć sam nie posiada obiektywnie właściwej natury. Natomiast ten pierwszy będący zupełnym obiektywizmem, jest harmonijny, spójny i doskonały. I jako taki może być również obiektywnie, czyli całościowo, postrzegany.
````Konieczność istnienia grzeszników nie jest koniecznością świata, czy bytu, lecz jest koniecznością jako następstwo tego – co ich grzeszność w nich poprzedziło. Zaś to, że Bóg rozumie i zna naturę grzechu i grzeszników, wcale nie oznacza tolerancji dla nich. I nawet, ów brak tolerancji wynika z tej samej natury światów w których grzeszność zachodzi, a którą jest przyczynowość.
````Jeśli więc jakieś przyczyny powodują w kimś grzeszne działanie, to i owe działanie będzie przyczyną jakichś następstw – także krytyki i kary, konsekwencji grzechu.

````1 Choćby w przeszłości, którą też i my jesteśmy dla przyszłości. I tego obiektywnego poznania nic nie wymaże – ono jest w świecie. Nawet zniknięcie czasu. Doskonałe, bowiem zna niedoskonałe, a obiektywne wie o subiektywnym.
```` (Jeśli zaś chodzi o czas, to znika on tylko tym, którzy go "widzieli", czy wydawało im się, że widzą. Zaś znika, gdy dostrzegą więcej.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1038
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:33, 03 Sty 2016    Temat postu: Subiektywne problemy naukowe

JJW111001003

```````````` ```` Subiektywne problemy naukowe

````Jednak choćby w tutejszym ludzkim świecie wędrówka ku obiektywizmowi musi przebiegać po subiektywnościach. (Wtedy, gdy w nich na siłę tkwimy. Gdy trzymamy się ich uparcie. Są bowiem też drogi prowadzące wprost.) W tej wędrówce należy zajmować się nimi i wynajdywać sprzeczności. Nie aby trzymając się jednych walczyć z innymi, lecz aby...poznać ich naturę i poznając wejść w obiektywne poznanie obu. Kontynuujmy, więc zajmowanie się sprzecznościami.
````Zabawną sprzeczność głosił materializm dialektyczny, który jednemu subiektywizmowi, zwanemu idealistycznym, przeciwstawił drugi zwany materialistycznym. W rzeczywistości ów drugi był innego rodzaju idealizmem.
````Według teorii materializmu dialektycznego „przestrzeń i czas istnieją obiektywnie, poza naszą świadomością i niezależnie od niej ”. Jednocześnie czytamy tam, iż „nie ma absolutnie jednorodnej przestrzeni, absolutnie jednorodnego czasu, których prawidłowości byłyby wszędzie i zawsze jednakowe” .
````W pierwszym stwierdzeniu [/b] jako obiektywny punkt odniesienia została przyjęta świadomość. Przy takim odniesieniu stwierdzenie jest słuszne, lecz samo odniesienie jest niesłuszne. W ogóle każde odniesienie czyni spostrzeżenie subiektywnym, więc niekoniecznie prawdziwym.
````Ale... jeśli przez świadomość będziemy rozumieć coś więcej, to owo stwierdzenie już przy tym odniesieniu będzie fałszywe.
````W „Krótkim słowniku filozoficznym”, z którego pochodzą dwa poprzednie cytaty, czytamy : „Butlerow, Fiodorow i ich następcy wykryli zależność własności przestrzennych od natury fizycznej ciał materialnych, wykryli rolę przestrzennego rozmieszczenia atomów w określaniu odpowiednich fizyczno – chemicznych własności materii.”
````Biorąc pod uwagę to, że możemy świadomością wpływać na „podświadomość” a poprzez nią na produkcję np. hormonów, czyli kształtować fizyczno – chemiczne własności materii naszego ciała, od których są zależne własności przestrzenne, oraz że „czas i przestrzeń nie istnieją oddzielnie od materialnych procesów i są zasadniczymi formami bytu” /tam/, okazuje się, iż bazując na świadomości , czyli nią, możemy wpływać na czas i przestrzeń . Nie są wiec one obiektywne. Nie są poza naszą świadomością i są od niej zależne.
````Rzecz raczej w tym, że i my jesteśmy zależni od tej świadomości przez nas niezgłębionej i nie poznanej. /„Człowieku poznaj samego siebie.”/
````Można jednak pójść dalej i zapytać, czy owa świadomość jest obiektywna. O tym jednak „moja” praca traktuje w innym miejscu.
````Engels uważał, iż byt poza przestrzenią i czasem jest niedorzecznością, gdyż uważał je za formy materii, a materię za jedyną możliwość bytu. To po prostu niesamowite, by widząc jedne drzewo uważać, że innych nie ma. Ani nic innego oprócz drzewa. Ta „niesamowitość” jest jednak ludzką przypadłością i jest jedną z cech głupoty. Zaś głupota jest ludzką przypadłością. Towarzyszy każdemu. Jednym tylko częściej, innym rzadziej. Także i mędrcom. Jest bowiem jak choroba. Nikt więc nie jest winny poza samą głupotą. Wynika ona z niepełnej wiedzy, z pewności siebie i swego widzenia rzeczy, oraz z lenistwa intelektualnego, gdy poprzestaje się na swoim i nie szuka dalej, nie wnika głębiej. Także z zadowolenia o swoim poznaniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Dusza - wiele znaczeń Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island