Forum www.boga.fora.pl Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Religia i nauka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Bóg po prostu JEST
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:03, 08 Paź 2015    Temat postu: Religia i nauka

JJW111000924

Religia i nauka

„Pokojowa koegzystencja nauki religii to iluzja. Dziedziny te są niekompatybilne i wykluczają się nawzajem. Naukowe metody poznawcze są antytezą doktryny religijnej…”
„Wartość nauki nie wyraża się w wierzeniach … ale w rzeczywistym zrozumieniu świata… Jej motto brzmi: nikomu nie wierzyć na słowo.”
„…duchowość i religia … pozornie zapełniają puste miejsca, dają odpowiedzi na pytania, na które nie odpowiedziała jeszcze nauka.” /Adam kontra atom”, Joshe Wolf /


Powyższe słowa redaktora naczelnego „Forebs/Wolfe Nanotech Report” są wyrazem pospolitego spojrzenia ludzi, którzy zanim zdążyli zrozumieć czym jest religia, już ją odtrącili. Oczywiście będąc przekonani, iż zrozumieli bardzo dobrze – czym jest.
Zazwyczaj przez religię rozumie się jakieś znane i ustalone systemy wierzeń.
Czym one jednak będą bez ludzi? Religia jest przede wszystkim określonym wewnętrznym przeżyciem człowieka.

Na świecie dwie sfery powodują w człowieku wewnętrzne przeżycia będące w powiązaniu też ze stanem fizycznego ciała:
1. Świat nazywany zewnętrznym
2. Świat nazywany wnętrzem człowieka – jego psychika i składniki ciała fizycznego

W której z tych sfer powinno się umieścić religią jak w najbardziej właściwym miejscu?
Joshe Wolf z pewnością umieścił ją w pierwszej strefie, postrzegając religię jako którąś ze sformalizowanych organizacji religijnych – które oczywiście usilnie starają się wywierać wpływ na ową drugą sferę.

Tak naprawdę religia jako określone wewnętrzne przeżycie człowieka leży „tylko i wyłącznie” w tej drugiej strefie. (Umiejscowienie przeżycia wewnętrznego także w świecie zewnętrznym jest swego rodzaju transcendencją. Zatem każdy kto także tam je widzi automatycznie powinien akceptować istnienie takiego zjawiska jak transcendentalność ducha ludzkiego /czy psychiki ludzkiej/.Od czego już niedaleko mamy do zjawisk duchowych. Od nich zaś do religii z jej transcendentalnością. )
I jako przeżycie jest czymś jak najbardziej prawdziwym. Czymś co się zdarza, dokonuje i wpływa także na ciało fizyczne. Także w pewnym stopniu na życie danego człowieka. Tylko wtedy można mówić o prawdziwej religii danego człowieka i o prawdziwej religii w ogóle.
Cała reszta która tym nie jest, a podaje się, czy uchodzi za religię, jest tylko farsą i teatrem, zaś najczęściej udawaniem religii. Z którego to powodu wielu religię odrzuciło. Uznając ja za oszustwo. Odrzucili bowiem oszustwo.
Tymczasem religia jako wewnętrzne przeżycie nie jest oszustwem, gdyż jest czymś co działa.
Ta religia na przestrzeni wieków była poznawana przez wielu ludzi tak samo jak poznawane są dziedziny naukowe. I nie była żadnym zapełnianiem pustych miejsc, lecz była jednym z doznań ludzkich. Czego nauka – o ile jest nauką – nie może odrzucić, a powinna starać się poznać. W którym to poznaniu nastąpi kompatybilność nauki z religią. Skąd to wiem? Stąd, że i nauka i religia przynależą do człowieka. Obie są elementem jego istnienia. Zaś przeznaczeniem człowieka jest harmonia i samopoznanie – w czym nauka i religia nie tylko będą widziane jako kompatybilne, lecz staną się jednością. Staną się wiedzą.
Nieprawdą jest też, że nauka nie ulegała wierzeniom. Wszystkie błędne koncepcje naukowe przez lata były traktowane jako objawione prawdy i nauczane tak samo, jak to czynią ugrupowania religijne ze swoim wierzeniami.
Nie do końca też jest prawdą to, że w religii – jako w przeżyciu religijnym – każdemu wierzy się na słowo.
W religii i w nauce są ludzie. I w obu mogą zachodzić – oraz nieraz zachodzą – te same reakcje.
Z obu też wewnętrzne doświadczenia wypływają do świata zewnętrznego tworząc gmachy i sformalizowane wykładnie. Takie jak kościoły, instytuty, z ich oficjalnie nauczanymi objawieniami.
Oczywiście jest jednak różnica. Na razie jest. W głoszonej nauce zmiany zachodzą szybciej niż w głoszonej religii. Dlatego, że nauka jest młoda i jeszcze tak mocno nie okrzepła jak już okrzepły mocno sformalizowane objawienia religijne. Jednak wielu naukowców doznało też bólu z powodu okrzepłych objawień naukowych – których nie byli w stanie ruszyć. Nawet mimo tego, że prawda była po ich stronie, a fałsz po stronie nauki.
Stopniowo nauka coraz bardziej nabywa cech sformalizowanych religii.
Coraz bardziej zaczyna krzepnąć w swoich dogmatach i teoriach.
Dlatego, że i w nauce – tak samo jak i w religii – występuje owe słabe ogniwo. Jest nim natura ludzka. Ten jej element, który lubi władzę, tworzenie form, organizacji – za pomocą których może posiadać władzę i autorytet.
Za pomocą tych form i organizacji jakby przedłuża swoje ciało fizyczne i pozyskuje nowe terytoria … którymi stają się „myślący ta samo”.
(Zwierzęce – jak np. u goryli – pragnienie poszerzania swojego terytorium. W tym wypadku wyrażane na gruncie umysłowym.)
A skoro dogmatyka i teorie danej organizacji stały się tu narzędziem zdobywania autorytetu i władzy, to nie po drodze jest utrata takiego narzędzia.
Cóż… ludzka słabość, i jednak jakże dziecinne pragnienie wyróżniania się.

Niestety te struktury choć z jednej strony są pożyteczne, gdyż dostarczają materiałów do przetrawienia dla tych, których umysłami usiłują zawładnąć. Na bazie czego te nowe umysły mogą się ćwiczyć w rozumowaniu. To z drugiej strony zazwyczaj blokują to, co zechcą do tego wnieść te nowe umysły.
W ten właśnie sposób przebiega rozwój ludzkości. Tak samo na gruncie religii jak i nauki – ogólnie: na gruncie wiedzy, poznawania świata .
Historia uczy tego samego o nauce jak i religiach jako systemach wierzeń: zmieniają się. Nawet jeśli człowiek za swojego życia tego nie widzi. W dziejach ludzkości istniało wiele potężnych systemów religijnych, które dziś nie mają już ani jednego wyznawcy.
Jednak religia jako religijność ludzka ciągle trwa.
I badanie tego jest jednym z wstępów do zbliżenia nauki z religią.

Jerzy Karma


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:06, 08 Paź 2015    Temat postu: Religia a mózg. Serce

JJW111000925

Religia a mózg. Serce

Oczywiście nauka próbuje religijność jako zjawisko najpierw tłumaczyć w sposób najbardziej prymitywny – powierzchowny, gdyż z powodu własnej dogmatyki boi się pójść głębiej. Zaś doniesienia tych, którzy poszli dalej nazywa pseudonauką.
Chcąc wyjaśnić źródło religijności człowieka stawia tezę, że jest ona wpisana w ludzki mózg, a przecież nie wszyscy są religijni. Próbowano znaleźć to źródło w płatach czołowych (łączonych z emocjami), korze przedczołowej, systemie limnicznym itd. Nie dokonano jednak na tym polu odkryć, które by zostały potwierdzone przez innych badaczy.

Przy tym jakby zapomniano o sercu. Nie jest przypadkiem, że serce od tysięcy lat jest uważane za siedlisko uczuć, miłości i religijności. Co często wyrażano w sztuce, poezji, na religijnych obrazach.
Jednak współczesna nauka widząc w sercu jedynie pompę tłoczącą potraktowała te odwieczne przekazy jako ludzką fantazję. Po czym dostrzegła, że emocje mają wpływ na serce.
Jeśli zatem emocje i nasze uczucia wywierają wpływ na serce, to ewidentnie znaczy, iż serce pozostaje z nimi w bardzo ścisłym związku. Zatem stan serca tak samo będzie wpływać na nasze emocje, czy nawet uczucia.
Zresztą nie tylko z sercem są powiązane nasze uczucia i emocje. Całe nasze ciało jest żywe i całe jest przeniknięte naszą duszą. W każdej komórce odciskamy siebie. W jednych bardziej, w innych mniej. Dlatego, że różne komórki inaczej reagują na nasz wpływ – po czym odbijają tym wpływem na nas z powrotem.

Jerzy Karma


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:07, 08 Paź 2015    Temat postu: O religii

JJW111000926

O religii

Co to jest religia?
Na ogół przez religię rozumiany jest jej widzialny przejaw w postaci sformalizowanej struktury społecznej.
Jest to religia w wymiarze społecznym [/b].
I takie wyjaśnienie tego, czym jest religia jest np. w Wikipedii, że jest to „system wierzeń i praktyk” .
Cytowane są tam słowa Bergsona, że ””nie ma religii bez rytów i ceremonii.”
Inni autorzy tam cytowani tak też postrzegali religię – widząc ją tylko w wymiarze społecznym:
- Erich Fromm: „każdy system myśli i działań, podzielany przez pewną grupę.”
- Melford Elliot Spiro: „Religia jest to instytucja złożona z kulturowo ustalonych interakcji.”
- Jaap van Oosten: W każdej kulturze znajdziemy zespół wierzeń, praktyk i instytucji.”

Jednak religia jako taka przede wszystkim istnieje najpierw w wymiarze psychiki człowieka . To dopiero człowiek stworzył ją w różnych odmianach wymiaru społecznego. (W każdym razie tak możemy twierdzić w rozmowach z ateistami, którzy odrzucą twierdzenie o objawieniu. Choć przecież skoro w człowieku istnieje religia jako zjawisko psychiczne, to razem z nim istnieć może też objawienie.)
Zatem jak już napisałem w pierwszym poście: religia jest określonym wewnętrznym przeżyciem człowieka .
Z takim rozumieniem religii także spotkamy się w Wikipedii, gdy cytowane są np. słowa o religii :
- Schelera: „jest religijnym poznaniem i myśleniem.”
- Brughtmana: „to zainteresowanie doświadczeniami uznawanymi za doświadczenie najwyższych wartości.”
- Tielego-Söderbloma: „stosunek pomiędzy człowiekiem i potęgą nadludzką.”
- Gustav Mensching: „ to przeżyciowe spotkanie człowieka z tym, co święte.”
- Rudolf Otto: „ jest doświadczeniem misterium, które realizuje się, gdy człowiek otwiera się dla wrażeń rzeczywistości wiecznych.”
- Zygmunt Freud: „to nerwica natręctw.”


Jerzy Karma


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Bóg po prostu JEST Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island