Forum www.boga.fora.pl Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Reptilianie czy im podobni

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Człowiek a upadli aniołowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1038
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:23, 10 Kwi 2015    Temat postu: Reptilianie czy im podobni

JJW111000916

Reptilianie czy im podobni

W światach materialnych, także tych niewidzialnych przez ludzi, wszystko podlega przemianom.
Zaś to co uległo tym przemianom wpływa na siebie wzajemnie tworząc kolejne przemiany. Duch działający w tych światach także tworzy w nich przemiany – wnosząc do nich coś od siebie. I to jest ów element wolnej woli w tych światach.
Duch jednak z natury ma nadzwyczaj empatyczną naturę. Wchodząc w te światy łączy się zatem wręcz w jedność ze wszystkim co go zaabsorbuje w sposób sympatyczny. Niestety wtedy – poprzez te sympatyczne absorpcje – zostaje połączony też ze wszystkim co jest niesympatyczne, a co połączyło się z owym sympatycznym. Takie zaabsorbowane elementy tych światów tworzą nie tylko widzialne ciało fizyczne, lecz też ciała niewidzialne człowieka, a nawet jego umysł, inteligencję, oraz duszę – o której dlatego właśnie powiedziano, że choć ludzie nie mogą jej zabić, to jednak może być zabita.
Wszyscy na co dzień widzą jak bardzo duch człowieka jest zjednoczony z duszą – tak, że wielu myśli, iż duch i dusza są tym samym.
Prawie identycznie jest z odbiorem umysłu. Człowiek jest przekonany, że jego mentalny umysł to on sam.
Trochę mniejsze jest utożsamienie z ciałem fizycznym, lecz jak widzimy, to prawie każdy czuje siebie jako ciało fizyczne właśnie! Do tego stopnia, że wielu ludzi twierdzi że są tylko tym ciałem, i poza nim niczym więcej!

Z powodu utożsamienia ducha z umysłem poprzez złożone i różne związki ze zjawiskami świata materialnego, następnie poprzez związki tegoż umysłu, plus związki ciała uczuciowego – stało się tak, iż umysł jednostki posiadł połączenia nie tylko z tym co sympatyczne, ale też z tym co jest niesympatyczne, przyjmując to jako cechy swojej osobowości.
W ten sposób człowiek z owych przemian w nim zachodzących na wskutek kolejnych reakcji z otoczeniem zaczął wytwarzać takie dalsze elementy jak gniew, nienawiść, zawiść, strach, oraz własne poczucie dezorientacji.
W zasadzie na wskutek swojego własnego uwikłania się w procesy prowadzące do takiego stanu.
Czy zatem powinien winę za to zrzucać na kogokolwiek innego?

Wiadomo też, że wszystko, co jest wytwarzane w światach materialnych – staje się czyimś pożywieniem. Wynika to z ekonomii kosmosu. Z tego, że jest on jednością i nic z niego nie może zostać wyrzucone poza niego. Może tylko ulec przekształceniu w nim.

Jeśli więc jakieś istoty żywią się czyimś gniewem, nienawiścią, zawiścią i strachem – to przecież to nie one go produkują.
Podobnie jak hodowca owiec nie produkuje wełny, a jedynie ją pobiera od owiec i dalej przetwarza.
Jednak to owca jest owcą. Musi przestać być owcą, aby uzyskać wolność od hodowcy.
Jeśli więc – co ostatnio staje się coraz bardziej powszechne – ktoś twierdzi, że ludzi hodują np. Reptilianie i żywią się ich niesympatycznymi emocjami, a nie chce, aby tak było – to niech przestanie produkować owe negatywne dla niego stany.

Twierdzenie, że: „Wstrętne cechy, takie jak seksualna agresja,
wrogość bez powodu, zachłanność terytorialna, czy przymus aby
sadystycznie kontrolować i manipulować innymi są genetycznie
"infekowane" na duże połacie mieszkańców planety” ([link widoczny dla zalogowanych])
– nie jest do końca prawdziwe. Ponieważ infekowanie odbywa się także na subtelniejszych poziomach, niż genetyczny – co czyni je bardziej skutecznym.
Jeśli jednak mowa o infekcji, to należy postawić pytanie: Dlaczego nawet w przypadku największych epidemii nie wszyscy zachorowali?
Wiadomo, że zostali przy zdrowiu, gdyż byli zupełnie zdrowi i dlatego mieli właściwą odporność.
Nie zachorowali też ci, którzy nie chodzili tam, gdzie panowała epidemia, oraz nie mieli kontaktu z chorymi.

A czyż w naukach wielu religii nie stawia się silnego akcentu na to, aby nie przebywać w niewłaściwych towarzystwach, miejscach?
Jeśli ludzie zostają zainfekowani to po pierwsze: z własnego wyboru (choć jest to wybór pośredni, lecz jednak wynikający z lekceważenia dobrych rad). Po drugie: najpierw sami doprowadzili do osłabienia swój stan duszy tak, że stała się ona podatna na infekcje.

Mówi się i pisze także o tym, że Reptilianie szykują dla ludzi coraz gorsze plany.
To jednak jest nierozerwalnie związane z poziomem emocji i uczuć ludzi.
Jeśli ludzkie emocje i uczucia będą czyste, wtedy człowiek przestaje być owcą Reptilianina. Inaczej: przestaje być sługą demonów.

Jerzy Karma

P.s.
Kwestia demonów wcale nie jest tak jednoznaczna jak się tego oczekuje na ogół.
W zasadzie demoniczne oznacza to, co albo jest złe, albo wydaje się być złe.
Dlatego i o ludziach mówi się, że są demoniczni.
Z pewnością w podobnym ujęciu, albo bardziej, czy też mniej, demoniczni są Reptilianie.
Także opętania niektórych ludzi przez dziwne istoty, które właśnie są odbierane jako przerażająco demonicznie. Dziwne zaś dlatego, bo z jednej strony zachowują się okropnie, a z drugiej całe ich działanie jest takie, aby pobudzić ludzi do większej religijności. Zatem taki sprytny marketing wartości modlitw itp. dla opornych. Zabawne jest to, że niby mimochodem uczą ludzi czym człowiek może ich pokonać. Przy okazji wchodząc na dobrą drogę.
Te i inne odmiany demonów nie wykluczają jednak istnienia owej prawdziwej demonicznej grupy istot. Zupełnie i nieodwracalnie upadłych.
Oczywiście w naturze ludzkiego umysłu zawsze będzie się pojawiać pytanie: Czy ich upadek jest nieodwracalny?
Bo skoro człowiek może być zbawiony …
Odpowiedź na to pytanie jest w dużej mierze zależna od oczekiwań pytającej osoby, oraz od tego kogo rozumieją przez tego – który ma być zbawiony.
Bowiem w takim sensie jak to na ogół rozumieją ludzie – to demony nigdy nie będą zbawione.
Człowiek najpierw musi znaleźć odpowiedź na pytanie: Kim jest sam?
Potem zrozumieć to kim i czym jest demon.
Bo nawet rozpatrując demona jako zjawisko – to przecież jest ono złem i zawsze takim pozostanie w ocenie. W sensie zjawiska zatem nie może być zbawione – bowiem nie jest dobrem.

Jerzy Karma


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Człowiek a upadli aniołowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island