Forum www.boga.fora.pl Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Eben Alexander 'Dowód'

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Channelingi i nauczania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1038
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:04, 20 Lis 2014    Temat postu: Eben Alexander 'Dowód'

JJW111000899

O książce „Dowód” Ebena Alexandera

Można mieć najróżniejsze opinie o tej książce i będą one najczęściej zależeć od nastawienia religijnego, albo ateistycznego, czy teologicznego, a także od filozofii życiowej – albo człowieka, albo perspektywy jaką osoba obierze do swojej oceny.
I tak też spotkałem się z każdą możliwą opinią, jaką wcześniej opracowałem prawie automatycznie w swoim umyśle zależnie od obranej przeze mnie perspektywy. Automatycznie, gdyż w ciągu życia zetknąłem się już z nimi. Niestety u większości ludzi dominuje zazwyczaj jedna z nich. Podczas gdy ja podszedłem do nich lekko – jako do możliwych wariantów.
Jeden z nich można dopuścić przez wątpiących jako możliwy. Wiadomo bowiem, że Eben po śpiączce otworzył oczy. Z pewnością zanim to nastąpiło, to jego mózg ożył chociaż parę minut wcześniej, a w tych minutach mógł tworzyć swoje wizje i doznania.
Poniżej omówię kilka wybranych przeze mnie cytatów. Poruszają one bowiem zagadnienia do których raczej mało kto podchodzi lekko. Ja w każdym razie podszedłem do nich poważnie.

„Czas w tym miejscu płynął inaczej niż zwykły liniowy czas, według którego żyjemy na ziemi.” Str.61 (E-book: str.34)


Czas liniowy płynie jedynie w umysłach ludzi na ziemi. Większości ludzi. W rzeczywistości nie ma czasu. Ani na ziemi, ani nigdzie. Czas jest umową, że jedne zjawiska i ich oddziaływania porównujemy z innymi, jak np. z obrotem Ziemi. Sam czas jako cokolwiek nie istnieje. Istnieją tylko wzajemne oddziaływania zjawisk.

Jeśli ktoś w swoim umyśle stworzył pryzmat czasu i przyzwyczajony jest do postrzegania zjawisk przez ten pryzmat, to będzie w ten sposób postrzegał tak długo póki nie zrozumie, że to jest tylko jego nastawienie. Gdy jednak zrozumie swój błąd, to ujrzy, że czasu nie ma w ogóle. I że nie ma go też na ziemi. Chyba, że czasem nazwiemy każde oddziaływanie – wtedy jednak ujrzymy, iż nigdzie nie ma czasu jednorodnego, że nigdzie i nigdy nie ma jedynego czasu liniowego, gdyż każde zjawisko tworzy swój własny czas i to nie jeden, lecz wiele czasów, czyli wiele oddziaływań. Liniowy czas na ziemi to takie klapki na umyśle, który odnosi wszelkie zjawiska do obiegów ziemi.
W świetle tego stwierdzenie, że gdzieś czas płynął inaczej, niż na ziemi – jest oszustwem. Nie ważne w tym wypadku, że nieświadomym – jeśli chodzi o czas. Wskazuje jednak na to, że zachodzi tu inne oszustwo, iż opisywane doświadczenie było fałszywe – bo wypłynęło z fałszywego postrzegania rzeczywistości.



„Widziałem ziemię - bladoniebieską kropkę w bezkresnym mroku fizycznej przestrzeni. Zauważyłem, że jedną z cech stanowiących o jej wyjątkowości jest pomieszanie dobra ze złem. Co prawda na ziemi dobro i tak przeważa nad złem, lecz złu wolno tu zdobywać wpływy całkowicie niemożliwe do uzyskania na wyższych poziomach istnienia. Zło niekiedy zdobywa przewagę, lecz dzieje się to za wiedzą i przyzwoleniem Stwórcy, stanowi także konieczny warunek istnienia wolnej woli, którą obdarzył istoty takie jak my.” Str.119 (str. 66)

„Za pośrednictwem Kuli Om powiedział mi, że nie istnieje jeden, lecz wiele wszechświatów - o wiele więcej, niż mógłbym sobie wyobrazić - a osią ich wszystkich jest miłość. We wszystkich istnieje także zło, lecz wyłącznie w śladowych ilościach. Jest konieczne, ponieważ bez niego nie istniałaby wolna wola, a bez wolnej woli nie ma rozwoju, nie ma postępu, a więc nie moglibyśmy zostać tym, czym pragnie widzieć nas Bóg. Chociaż w świecie takim jak nasz wszechmoc zła czasami przeraża, w obrazie całości dominuje miłość i to właśnie ona ostatecznie zatriumfuje[/b].” Str.73 (str. 40)



Tu mamy kolejny błąd polegający na fałszywej koncepcji, że istnienie wolnej woli wymaga istnienia zła. Do tego jest to koncepcja nadzwyczaj krótkowzroczna.
Wolna wola nie polega na wybieraniu między dobrem a złem, lecz polega na wybieraniu. Na podejmowaniu decyzji. Na samodzielności. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że gdy wybieram coś z pośród wielu dobrych rzeczy, to także używać mogę wolnej woli.
Nawet w I Księdze Mojżeszowej czytamy, że wszystko co stworzył Bóg było bardzo dobre. I że już wtedy człowiek miał wolną wolę jeśli chodzi o podejmowanie decyzji o tym, co będzie czynił.
Istnienie wolnej woli do niczego nie potrzebuje istnienia zła. Wbrew temu co stwierdził Eben Alexander. Tak myślą jedynie osoby, które nie potrafią znaleźć prawdziwej przyczyny istnienia zła.
To nie zło powstało, aby mogła zaistnieć wolna wola. I nawet wolna wola nie sprawia, że powstaje zło. Wolna wola może bowiem czynić dobro.
Skąd zatem zło?
Mamy doskonałość i dobro. I pochodzą one od Boga, dlatego pozostają w związku z Bogiem.
Wolna wola daje możliwość odejścia od Bożej Woli – która sama w sobie jest doskonałością.
Odejście od doskonałości prowadzi ku niedoskonałości. Następnie wprowadza w niewiedzę i w zło.

Tak podstawowy błąd, jakim jest twierdzenie Ebena Alexandera, że tę naukę – która jest fałszywa – otrzymał od kogoś, kogo odbierał jako istotę Om – która później przemianował na Boga – wskazuje na to, że: albo była to projekcja umysłu Ebana; albo otrzymał nauki od istoty, która przedstawiła mu swoje widzenie tej kwestii. W obu przypadkach mamy rozmijanie się z prawdą.

Zresztą sam Eben w jednym zdaniu stwierdza przecież, że „w obrazie całości … miłość … ostatecznie zatriumfuje”. Zatem zło zniknie. Wolna wola zaś nie może wtedy zniknąć, bo gdyby zniknęła wraz ze złem, to jej brak oznaczałby zniewolenie, a zatem zło nie zniknęłoby. Zło znika zatem, a wolna wola pozostaje. I okazuje się tym samym, że do swojego istnienia nie potrzebuje zła!
W ten sposób Eben zaprzeczył sam swojej koncepcji – albo to Om zaprzeczył swojej. Bo jeśli wg tej koncepcji wolna wola wymaga istnienia zła, to póki będzie istnieć wolna wola musiałoby istnieć wraz z nią i zło. I wg tego w takiej sytuacji miłość nie mogłaby zatriumfować.



„Jak długo przebywałem w tamtym świecie? Nie mam pojęcia. Kiedy znajdziemy się w miejscu, w którym nie istnieje poczucie czasu - przynajmniej w takim sensie, jakiego doświadczamy na ziemi - precyzyjny opis jego upływu graniczy z niemożliwością. Gdy rozgrywały się opisywane wydarzenia, miałem wrażenie (czymkolwiek byłem), że jestem tam od zawsze i że zostanę tam równie długo.” Str.48 (str. 26)


Te wrażenie jest identyczne jak to – którego większość ludzi doświadcza rodząc się na ziemi.
To tu ludzie postrzegają swój początek.
Tu zaczynają swoją historię.
I uwaga! To ta historia jest jednym z czynników, który nadaje wiarygodności naszej ziemskiej egzystencji.
Dzięki czemu mamy wrażenie, że jesteśmy tu od dzieciństwa.
Jednak tak samo będzie mniemał każdy, kto się zjawił tu minutę temu i otrzymał pamięć, że żyje na ziemi np. 50 lat.
Podobnie dzieje się w niektórych snach. Zjawiamy się w nich i mamy tam swoją przeszłość – swoją pamięć związaną z danym snem i która jest częścią tego snu!
I wszystko jest tak samo realne jak w życiu na ziemi. Nawet bolą uszczypnięcia.
Nasza pamięć przynależy bardziej do świata w którym się zjawiamy. Jest jego częścią. Częścią, którą otrzymujemy od danego świata. Włącznie z iluzjami, błędnymi przekonaniami. Nawet jeśli obok nich są też wspaniałe i słuszne.
Z pewnością Eben nie znalazł się w najdoskonalszym świecie. Skoro istnieją w nim też błędne pojęcia o świecie. Nawet jeśli ten świat wydawał się być anielski.
Nawet w Biblii mamy przekazy, że i aniołowie wszystkiego nie wiedzą, oraz, że popełniają błędy.


„W chwili gdy to pojąłem, zacząłem się piąć w górę. Bardzo szybko. Rozległ się świst.
W mgnieniu oka przemknąłem przez otwór i znalazłem się w zupełnie nowym świecie.
Najdziwniejszym, najpiękniejszym świecie, jakie kiedykolwiek widziałem.
Tętniący życiem i energią, ekstatyczny, zdumiewający, olśniewający... Mógłbym
dorzucać jeden przymiotnik po drugim, żeby opisać jego wygląd, ale żaden z nich nie oddałby
tego, czego tam doświadczyłem. Miałem wrażenie, że się rodzę. Nie odradzam się ani nie
rodzę na nowo. Po prostu jakbym... się rodził po raz pierwszy.” Str.60 (str. 33)




„Po raz pierwszy”… - czyż nie mamy tu podobnego wrażenia, jakie ma prawie każdy człowiek na ziemi? A które dotyczy pamięci mentalnej.
Wrażenia biorą się z tego, na czym jest skupiona uwaga. Zjawiając się w jakimkolwiek wymiarze – świecie, automatycznie nasza uwaga idzie na zmysły komunikujące nam ów świat, który odbijając się w naszym umyśle wytwarza procesy mentalne – i uwaga ogranicza się automatycznie do mentalnej sfery umysłu tworzonej właśnie przez ten aktualnie odbierany świat. Stąd istoty doświadczają właśnie takich wrażeń, że są tu i tylko w tym świecie, jaki akurat widzą. I dlatego tylko jego pamiętają, gdyż pamięć ta jest elementem tego świata! A w tym świecie nie ma przecież pamięci innych światów.
Dlaczego czasem niektórzy ludzie pamiętają inne? Pamiętają wtedy, gdy swojej całej uwagi nie przenieśli na aktualny dla nich świat. Ta część nie przeniesiona koncentruje się na poprzednim świecie, czy życiu.



„Miałem wrażenie, że w tym świecie nie da się patrzeć ani słuchać, nie stając się jednocześnie jego częścią, nie łącząc się z nim w jakiś tajemniczy sposób. Z mojej obecnej perspektywy posunąłbym się nawet do stwierdzenia, iż w tamtym świecie nie można było zasadniczo na nic patrzeć, gdyż słowo to samo w sobie sugeruje rozdział, który tam nie istniał. Na pozór osobne byty stanowiły jednocześnie część innych, jak wielowymiarowe, przenikające się nawzajem wzory na perskim dywanie... lub na skrzydle motyla.” Str. 70 (str. 3Cool



I tu można dopatrywać się sprzeczności, bo albo każdy byt jest osobnym bytem, albo stanowi część innych. A już w ogóle może wydawać się niezrozumiałe, jak raz ktoś może czuć się jako odrębny byt, a raz jako jedność ze wszystkim.
Zrozumieć to pomaga wiedza o tym, jak ważne jest pojęcie uwagi.
To właśnie uwaga decyduje o postrzeganiu rzeczywistości.
Jeśli skoncentruje ktoś swoją uwagę w taki sposób, że będzie postrzegać siebie jako kogoś odrębnego od innych, to może zapędzić się nie tylko w bycie wielkim egoistą, ale nawet w bycie osobnikiem nie liczącym się na tyle z nikim i z niczym, że stanie się typem demonicznym.
Jeśli natomiast ktoś swoją uwagę skoncentruje na tym co łączy, to ujrzy całość i jedność.

Niektórzy myślą, że chodzi tu o to, że wszystko cokolwiek istnieje jest jednością.
Inni słusznie tu pytają: A co ze złem?
Dodam tu jeszcze tyle, że w tym wszystkim istotny jest element wolnej woli właśnie.
Bo aby być jednością ze wszystkim- skoro mam wolna wolę – to mogę się na to zgodzić, albo nie zgodzić.
W tym miejscu należy się wspomnieć, że i Jezus mówił o jedności – lecz nie wszystkich.
I o to mi tez chodzi.
I to wyjaśnia to, iż źli nie tworzą jedności z dobrymi! Ani tez z Bogiem.
Oni odeszli od tej jedności.
I jako osobne byty nie stanowią części innych bytów. Ich uwaga nie potrafi działać inaczej. Dlatego, że wcześniej dokonali niefortunnego dla siebie wyboru. Jednak to był ich wybór. Mieli wolną wolę.

Wolną wolę można troszeczkę przyrównać do chaosu. Dzięki czemu nie jest czymś zdeterminowanym. Jednak każda istota została wyposażona w jakieś drogowskazy, które dają jej szansę do wyborów bardziej właściwych. Drogowskazy same w sobie nikogo nie determinują.

Jerzy Karma


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jerzy Karma dnia Czw 23:08, 20 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Channelingi i nauczania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island