Forum www.boga.fora.pl Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Bóg na zewnątrz i w nas

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Bóg po prostu JEST
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:56, 20 Kwi 2008    Temat postu: Bóg na zewnątrz i w nas

Chwała niech będzie Bogu Najwyższemu.

Modlitwa do Boga:

Kod:
Boże. Panie światów
Do Ciebie się zwracam
I Ciebie proszę
O błogosławieństwo
By to - co robię
Było ku chwale Twojej
I by w niej wszyscy znaleźli błogosławieństwo.
Amn


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jerzy Karma dnia Czw 14:26, 24 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Igmana (ptak)




Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:44, 30 Kwi 2008    Temat postu:

* * *

z a i s t n i a ł a m w Tobie
tak jakoś poza
nieuchwytnie
bez początku
czy bez końca ?
tożsama - nie tożsama ?
nie do odgadnięcia
z prochu w proch

a miłość
tak bardzo rzeczywista

z a i s t n i a ł e ś we mnie
tak jakoś poza
nieuchwytnie

na niebie czarnym
planeta mała płonie

12.01.2000


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Igmana (ptak)




Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:17, 01 Wrz 2008    Temat postu:

Niewidomi

szukają Ciebie
w katedrach dumnych
gdzie w zwojach pergaminu
tysiąclecia zamknięte
nowe – jeszcze nie otwarte
przed oblicze spiżowe
skargi zanoszą
cudu wyczekują

a gdy w ciszy kamiennej
oczy gasną
odchodzą grzeszni

nie rozpoznali Ciebie
w źrenicach żywych

08.01.2000


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
herba




Dołączył: 07 Sie 2008
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:02, 03 Wrz 2008    Temat postu:

To bardzo ciekawy wiersz Igmano( Ptaku)!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Igmana (ptak)




Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:37, 03 Wrz 2008    Temat postu:

Dziękuję Herbo i witam na forum. Wink
Szczególnie miło, że w temacie Boga.
No i cieszę, się z kolejnej żeńskiej energii, bo męskiej (Jerzego) mamy aż nadto … Mr. Green
(Teraz to mi się pewnie oberwie Very Happy, za to nadto.)

Serdecznie zapraszam Cię do dzielenia się z nami swoim pięknem.
Oczywiście, jeżeli masz taką wolę i chęci.

Pozdrawiam ciepło.
Igmana


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Igmana (ptak)




Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:16, 06 Wrz 2008    Temat postu:

Obdarowani

dałeś nam miłość
diament przeczysty

a oczy nasze
od blasku ślepną
ręce popieleją

dałeś nam
dar nieśmiertelny

i serca śmiertelne

30.01.2000


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:40, 06 Wrz 2008    Temat postu: Kto nieśmiertelny

Miłość NAM dano?
Cóż znaczy NAM?
Wiele znaczeń ma to słowo.
W czym w nas przejawia się miłość?
Czy tym jest człowiek?
Kto zatem otrzymał miłość?

Miłość...
Czym ona jest?
Czym dla kogo?
Albo kiedy?

Możemy ją przejawić w oczach.
Także w rękach...
W każdej komórce ciała
Albo w gestach...

Ona może różnorodnie wędrować
W naszych sercach
Za każdym razem mając inną indywidualność

Tak jak ludzkość przejawia
Tyle indywidualności
Inną przez każdego człowieka

Ale co za tym wszystkim stoi?
Kto stoi za sercem...
Za oczami...
Ciałem... gestami... ?
I za głębiami miłości...

Stoi nieśmiertelny...
Bawiący się nieśmiertelnymi...
Oczami, ciałami, sercami...
Gestami... Miłościami...

Oczy są od patrzenia
I zawsze są jakieś, które patrzą.
Ciała są zawsze
I serce zawsze jakieś bije.
Ruch zawsze istnieje
A miłość ciągle się przejawia.

Gdzie zatem jest śmiertelność?
Gdzie jest ta ułuda?

Niechaj bawiący się...
Bawi się godnie.
Godność zaś jest powagą
I dobrem.

Dobro jest radosne
I szczęśliwe.
I taka jest nieśmiertelność.
_______________________

Wszystko co napisałem jest niepełne.
Nie daj się zwieść umysłowi.
Zawsze jest więcej ponad to - co widzisz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Igmana (ptak)




Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 1:45, 07 Wrz 2008    Temat postu:

Jerzy, wiersz jest metaforą, którą chyba niewłaściwie pojąłeś.

MIŁOŚĆ dano całemu stworzeniu, także człowiekowi.
Miłość jest POLEM, o określonej wibracji, przenikającym wszystko.
Człowiek, zaniżywszy swoją wibrację, często nie rezonuje z tym POLEM.
Dlatego napisałam metaforycznie, oczy ślepną, ręce popieleją.
Ale przecież nie dosłownie.

Miłość jest nieśmiertelna, człowiek, jako jednostka, określony byt tu i teraz, "śmiertelny".
Dlatego serca śmiertelne, tak jak ciała, które umierają.
Taka jest perspektywa zawężonej świadomości, którą przejawia większość ludzi.
Taka jest na ogół świadomość człowieka.
On, w swoim mniemaniu umiera, kończąc żywot.
Umiera Jan, Krzysztof, Jerzy ….
Ale nie umierają ich dusze.

Ciała, jako ciągłość gatunkowa mają swoje continuum.
Tu masz rację, jest nieśmiertelność ciał.
Jest też nieśmiertelność dusz w migracji poprzez wciąż nowe ciała.
Wiersz był pisany z perspektywy jednego ciała i dlatego jest niepełny.
Ot, chwilowa impresja ….

Oczywiście, masz rację rozszerzając kwestię przejawiania się miłości.
Ona nie tylko w człowieku, a człowiek nie tylko ciałem.
I to wiemy. Czym zatem jesteśmy?
Rozpoznajemy to wciąż świadomością, którą też nie jesteśmy.
Ale, to ona penetruje wszechświaty, czas i przestrzeń w poszukiwaniu odpowiedzi.
Ona przenika także nasze istoty, zatrzymując się czasem na nieuchwytnym, skąd idą najprawdziwsze przekazy.

Napisałeś:
"Oczy są od patrzenia
I zawsze są jakieś, które patrzą. "

Tak, zawsze są oczy, które patrzą ….. i zawsze jest jakaś myśl wędrująca …. i coś, co ją uchwycić potrafi i zapisać ….
Jak chociażby tę poniżej. Czy prawdziwą? Wink

Wyklęta

z niebytu świętego
wyklęta
wpleciona w konary drzew
z kroplą czasu
w zaciśniętej dłoni
wieczności
odważnie spoglądam
w twarz
ja
źrenica
tego świata

31.12.1995


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:21, 07 Wrz 2008    Temat postu: Stąd widzę tak

Ech... te ludzkie zarzuty typu: "chyba niewłaściwie pojąłeś"...
Zamiast rozmawiać Smile

Dlaczego wszyscy mamy skłonność obarczania winą innych?
Dlaczego w ogóle szukamy winy?
Zamiast otwierać się na głębsze wzajemne zrozumienie, czyli albo na pełniejszy kontakt, albo na inne aspekty.

Jak wielu z nas lubi napisać: "nie zrozumiałeś/łaś/" lub coś w tym stylu.
Smile
_____________________________________


Igmana (ptak) napisał:
... napisałam metaforycznie, oczy ślepną, ręce popieleją.
Ale przecież nie dosłownie.


Nie ma wg tego ślepych, ani spopielałych rąk...?
Ci - którzy są - wg tego są metaforą?

Miłość w swej istocie nie jest żadnym POLEM.
Pole miłości, to możesz np. Ty stworzyć.
Pole zawsze jest czymś ograniczonym. Np. przez tego, kto je tworzy.

Miłość w swej istocie nie jest wibracją. W istotach zaś objawia się jako wibracja.
______________________________________

Zrozumiałem Cię.
To zaś - co napisałem - w niczym nie zaprzeczyło temu - co było w Twoim wierszu.
Chciałem jedynie zwrócić uwagę na dodatkowe aspekty zjawisk do których w nim nawiązałaś.
I jak sam podkreśliłem, też jeszcze nie napisałem wszystkiego.
Nie ma zatem żadnej burzy Wink

Igmana (ptak) napisał:
Dlatego serca śmiertelne, tak jak ciała, które umierają.


Jednak nie są wg tych słów metaforą.

Igmana (ptak) napisał:
Taka jest perspektywa zawężonej świadomości, którą przejawia większość ludzi.


A kto nie umarł? Z pośród tych, którzy to głoszą?
Czyje ciało nie legło w proch?
Zatem wszyscy ludzie mają zawężoną świadomość.

Igmana (ptak) napisał:
Taka jest na ogół świadomość człowieka.
On, w swoim mniemaniu umiera, kończąc żywot.
Umiera Jan, Krzysztof, Jerzy ….
Ale nie umierają ich dusze.


Czym zatem jest śmierć?
Skoro jest mniemaniem...

Nic nie zarzuciłem Twojemu wierszowi.
W określony sposób jest pełny.
Jest też bardzo wartościowy.

Ja jedynie spojrzałem na to samo jeszcze inaczej.
Ani Twoje spojrzenie, ani moje, nie jest ani złe, ani najlepsze.
Można spojrzeć jeszcze inaczej.
To tylko ujęcia oparte na innych punktach widzenia.
I każdy z tych punktów ma rację w stosunku do samego siebie.

Przede wszystkim chciałem pobudzić do refleksji nad słowami takimi jak: MY, NAM, JA itp.

Na podobnej zasadzie można zapytać:
Kto jest wyklęty?
albo
Kto jest święty?

Kogo te pytania nie interesują?
Doświadczającego prawdy.
Także specyficznie nieświadomych.
Gdzie zatem tkwi różnica? - oto kolejna zagadka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mirosław




Dołączył: 30 Lis 2010
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:00, 01 Gru 2010    Temat postu:

To ten sam.Względem tematu rozmowy.Kiedyś pisałem sporo wierszy.Sporo jest na adresie wierszokleta.republika.pl
A to wiersz jak walczyłem sam ze sobą.

"Moja wojna"

Kiedy moje życie,
wyrwiesz z mego ciała?
Przebywanie w nim,
na ziemi,
to straszliwa chała.

Zniszczyć tu głupotę,
przełamać bariery,
powyrywać wszystkim ludziom,
czarne gniazda Hery.

Poburzyć granice,
wzniecić pożar wojny,
lub odejść w spokoju,
nic w tym życiu znojnym.

Skoczyć z dachu świata
w odmęty przestrzeni,
może wtedy w życiu,
coś się znowu zmieni.

Złap górę największą,
ciśnij w nieboskłony,
może z nią wraz znikną,
wsze ludzkie androny.

Wskoczę w słońce,
z chęcią,
niech ten żar piękności,
przepali me trzewia,
ciało razem z kośćmi.

Poubierać wszystkim,
śmieszne maski błaznów,
nie zobaczą siebie,
w przestrzeni wszechczasów.

A gdy już dokonam,
tego to zniszczenia,
wszelkiej nędzy rzeczy,
znajdę trochę cienia.

Usiądę zapłaczę,
duszę to skaleczy,
gdzie znajdę lekarza,
co duszę uleczy?

Inwalidztwo duszy,
gorsze niż cierpienie,
no więc chyba w życiu,
dzisiaj nic nie zmienię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Karma
Referent



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:26, 01 Gru 2010    Temat postu: Wzrastaj ku życiu

JJW111000634

Witaj Mirosławie na forum przeznaczonym tematyce związanej z Bogiem, czyli także, które jest przeznaczone tematyce związanej z ludźmi.
Nie ma bowiem dla ludzi religii bez ludzi.
Tak jak nie ma jej bez Boga.
Buddyzm chcąc ukazać inną TWARZ Boga „odszedł” od Boga, by przed ludźmi otworzyć nowe perspektywy.
W rzeczywistości buddyzm cały czas zajmuje się Bogiem, lecz przedstawiając Go inaczej.
Ja? My? On?
Mirosław napisał:
To ten sam.


Wyrażano to też w słowach:
„ON tobą jest, ty jesteś NIM.”/Kaiwalja 16, Upaniszady/
A przecież Upaniszady nie są literaturą buddyjską Smile To wedyjskie objawienia.

A co wiemy sami o sobie?
Wiemy, że przejawiać możemy dobre zachowania i wiemy, że możemy przejawiać złe.
Bóg słusznie postrzegany jest jako DOBRO i jako DOSKONAŁOŚĆ.
/Dalej napiszę coś o niedoskonałości./
Oddając chwałę Bogu w rzeczywistości przenosimy swoją UWAGĘ w strefę boskości - w pole Boga. Wówczas stwarzamy sobie możliwość zsynchronizowania z tym polem i bycia doskonałymi.
Wszystko opiera się na energiach, polach i informacjach.
Kto zatem odrzuca pole Boga mniemając, że wybiera wolność, w rzeczywistości wybiera pole śmierci – pole niedoskonałości.

Jednak można mówić o istnieniu dwóch rodzajów niedoskonałości.
Jest bardzo ważne, aby je rozróżniać.
Jednak z nich dotyczy ROZWOJU.
Druga zaś UPADANIA.
Tu należy też uważać, gdyż w samym rozwoju występują też upadki.
Jednak przeważa tam rozwój nad upadaniem. Co jest bardzo istotne.
Jako przykładu użyjmy tu małego dziecka.
Rozumieją to i czują szczególnie kobiety. One widzą jak dziecko jest cudowne w swojej nieporadności – jest wręcz w tym doskonałe! Jednak tylko dlatego, że stale pnie się ku rozwojowi. Uczy się chodzić upadając. Zaczyna mówić w sposób zabawny zmierzając ku mówieniu poprawnemu. Cały ten rozwój dziecka wydaje się być czymś tak cudownym, że dzieci zachwycają sobą dorosłych.
Kto jednak przestaje się rozwijać ku dobru i doskonałości i wkracza na ścieżkę zła, ten odchodzi od Boga. Co to znaczy? To znaczy, że odchodzi on od życia. Dlatego póki jeszcze tu jest - w życiu – sprawia sobą ból samemu życiu. Śmiertelne bowiem nie nadaje się do życia. Albo życie, albo śmierć.

Czym zatem jest człowiek?
Czym może być?
Wyraża się to wtedy, gdy mówi się o istnieniu aniołów, oraz o istnieniu istot upadłych, czyli diabłów.
Są to dwa różne pola.
Pole życia i pole śmierci.

Czym jest ziemia, gdy Mirosławie w swoim wierszu nazywasz ją chałą?
Czy raczej chałą nazywasz swoje ciało?

A przecież ciało jest manifestacją części nas samych. Ono jest manifestacją części naszego umysłu. W ciele nie ma żadnej winy, bo ono jest jedynie wyrazem umysłu. /Zniszczenie ciała nie zmieni samego umysłu./
Ziemia także nie jest chałą.
To raczej przebywanie wśród jakichkolwiek niedoskonałości, tych które są upadkami po równi pochyłej ku śmierci, postrzegać można jako chałę – jako coś bezużytecznego dla życia.

Mirosław napisał:
Zniszczyć tu głupotę


Tak, z tym, że niewiedza nie jest głupotą. Np. dzieci mnóstwa rzeczy nie wiedzą, a jakże przy tym potrafią być piękne i wspaniałe.
Podobnie każdy dorosły społecznie człowiek, oprócz posiadanej wiedzy o wiele więcej jeszcze nie wie, a jednak ma tyle innych przymiotów.
Jaką głupotę zatem niszczyć?
Bo idąc kierunkiem niszczenia łatwo jest zostać fanatykiem i zacząć niszczyć „innych” od siebie… Łatwo jest stać się prześladowcą…

Jak zatem zmieniać cokolwiek, ku dobremu?

O świecie jako o roli mówił Jezus w jednej ze swoich przypowieści.
Rolnik zaś wie, że nic nie wyrasta nagle, a na owoce umie cierpliwie czekać.
Wie też, że czekanie nie może być bierne. Czekanie wymaga tego, aby właściwie doglądać to, co ma wydać owoce.

Czyż nie został człowiek od początku umieszczony w ogrodzie, którego miał doglądać i strzec?
Któż z nas strzeże samego siebie przed niedoskonałością?
Kto zaś strzeże, ten idzie właściwą drogą.
I to można czynić codziennie.

To my decydujemy o tym, czemu pozwolimy, aby wzrastało w naszym umyśle.
Jedne rzeczy wzrastają ku życiu, a inne ku śmierci.
Bóg jest życiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agemen




Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 129
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 7:28, 20 Lut 2011    Temat postu: Leonardo da Vinci a Bóg

Cytat:
Uważał, że boskość ujawnia się w przyrodzie i powinno się ją czcić na drodze jej dogłębnych studiów i uznania dla jej doskonałości.

W swoich notatkach Leonardo przedstawiał pogląd, że istnieje jeden boski umysł, który całym sobą ogarnia wszechświat. Podkreślał, iż wszystko, co zostało stworzone, jest ze sobą powiązane, a wszechświat jest owocem bożej miłości.

O Leonardzie da Vinci w Wikipedii

I słowa samego Leonarda:
    Dobre uczynki wznoszą się i sięgają Nieba, ponieważ cnota znajduje uznanie w oczach Boga. Złe uczynki natomiast przeciwnie, ponieważ są sprzeczne z wolą Boga – strącane są w otchłanie piekła. ...O ty, który podziwiasz naszą cielesną powłokę – nie bądź smutny, że wraz z innymi dosięgnie ciebie śmierć, lecz raduj się, że nasz Stwórca obdarzył nas tak wyjątkowym narzędziem jak intelekt.
Manuskrypt paryski H – zbiór notatek Leonarda da Vinci


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
.




Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 26
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:12, 23 Lut 2012    Temat postu:

.
Z tym tematem łączą się następujące tematy:
Pozytywne myślenie jako kreacja JJW111000706
oraz
Ile Boga w człowieku JJW111000777


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.boga.fora.pl Strona Główna -> Bóg po prostu JEST Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island